niedziela, 14 lipca 2013

Kilkorazówka. Część 1 - Kartka z pamiętnika

Opowiadania będą oczywiście o parze z serialu ''Na dobre i na złe'' -  o Wiki i Falkowiczu.

1)
''Drogi pamiętniku!
Co widzę przez okno? Jego dom. Tak co dnia, rano, w południe lub wieczorem obserwuję go. Beznadziejnie zakochana cieszę się, że mogę chociaż popatrzeć.
Stał się jakiś taki uczuciowy, nawet kwiatki posadził w wielkim, ale pustym ogrodzie. Stał się miły, można powiedzieć nawet - romantyczny. Inaczej traktuje każdego, ma lepsze, delikatniejsze podejście do pacjentów. A do mnie? Obrót o 180 stopni.
Tylko kto to zauważy? Przecież wszyscy wypominają mu dawne winy, nie dostrzegą zmiany zapatrzeni w siebie. Dziwię się mu, że jeszcze nie zmienił szpitala. Przemek, Nina i inni.
Właśnie, Przemek. To przez niego wyprowadziłam się z hotelu rezydentów. Gdy tylko Falko się do mnie zbliżał, on nadskakiwał i wszystko psuł. Jeszcze gdyby Agata była! Ale ona już dawno odeszła.
Tak, odeszła, nie żyje. Brakuje mi jej. Trudno mi o tym myśleć. Jednego dnia zasłabła, zrobili jej badania. Po kilku dniach okazało się, że to złośliwy rak, już nawet nie pamiętam jaki. Walczyła, ale choroba ja pokonała. Byłam z nią kiedy umarła. Z jednej strony była zła, przecież śmierć wcześnie ją zabrała. Ale z drugiej strony miłość która nigdy nie miała się spełnić - Marek związał się z jakąś kobietą, no i Witek, obiecywał, obiecywał, ale Agata wiedziała, że miłość do Leny zwycięży.
Już 3 lata od pamiętnej delegacji. A ja z każdym dniem kocham coraz bardziej. Próbował mnie pocałować, ale telefon przerwał. Przemo ma wyczucie! Później też próbował. Nie wychodziło. Przemek skutecznie go odstraszał. Chociaż go prosiłam, to on nadal to robił. Pewnego dnia zaPale zabrakło argumentów i gdy mnie nie było pokazał profesorowi podrobiony list z podrobionym moim podpisem, żeby się ode mnie odczepił. Przysięgam, to nie ja! Chociaż nie zdawałam sobie jeszcze wtedy sprawy, jak silne jest moje uczucie, to wiedziałam, że nie jest mi obojętny. A on uwierzył. Agaty nie było już wtedy, nie miał mnie kto wesprzeć, gdy Falkowicz uwierzył.
Przeprowadziłam się, niechcący, koło niego. Już rok tu mieszkam, on jeszcze tu nie był. I raczej nie będzie. Łudzę się, że to tylko zły sen, że obudzę się a on będzie koło mnie. Niestety, marzenia potrafią być piękne, na szczęście, bo tylko one mi pozostały...
Słucham piosenek o miłości, ale te wesołe. Smutnych nie, nie chcę stracić wiary, że miłość może być szczęśliwa, spełniona. Bo moze być, prawda?''

Proszę o komentarze, bo one bardzo motywują :). Jeśli będzie chociaż jeden, będzie next.
Dzięki za wejścia i przeczytanie -
Lola23 na forum.tvp.pl
chockolate&vanilla

2 komentarze:

  1. Śliczne, chętnie przeczytam nexta. Sama wiem jak komentarze motywują bo sama mam bloga z opowiadaniami o FaWi i HaPi, dlatego postaram się komentować. Zapowiada się naprawdę fajnie. Zaskoczyłaś mnie, że Agata umarła. Powodzenia w dalszym pisaniu i weny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za pierwszy i tak pozytywny komentarz :) zaczęłam czytać twojego bloga, skomentuję jak skończę ;)

      Usuń