Dzięki za te prawie 200 wejść, dla mnie to bardzo dużo :* Oczywiście proszę o komentarze, naprawdę! Prooooszę ;*
20 lat od kolacji
''Drogi pamiętniku!
Zacznijmy od beznadziejnych wiadomości. Teraz trudno być pozytywnym, szczególnie, gdy miłość twego życia walczy ze śmiercią. Teraz musze się wyżalić. Andrzej ma raka... muszę być silna. Ale ja też chcę się wypłakać. Dzieci bardzo pomagają i ojcu, i mnie. Muszę ich wszystkich wspierać.
Andrzej nie może umrzeć, nie, on nie może mnie tak zostawić. musi wygrać tą walkę. Nie po to na niego tyle czekałam. Och, wiem, że to nie tylko zależy od niego, ale ja już nie mogę. Muszę wziąć się w garść. On tak cierpi, a ja myślę tylko o sobie, no!
Dzieci są już dorosłe. Oprócz Blanki, która jest świetnym fotografem, wszyscy interesują się medycyną. Chłopcy są na stażu po studiach, Stasiek chce być anestezjologiem, a Tomek internistą. Z kolei Emilka, która jest na studiach, medycznych oczywiście, chce po cioci Hanie być ginekologiem albo po nas, chirurgiem.
Blanka już dawno po ślubie, ma 2 córeczki, Stasiek czeka na syna, a Tomek niedawno się oświadczył. Emilka chodzi z Kubą, drugim synem Latoszków.
Dzieci są naszym pocieszeniem w trudnych chwilach. Andrzej wygra dla nich, dla mnie, a przede wszystkim dla siebie. Mamy jeszcze tyle planów, musimy jeszcze tyle zrobić... On nie może umrzeć. Nie może!''
Rok później
''Nie wygrał. Nie żyje. Byłam z nim wtedy... Nie mogłam nic poradzić... Nie mogłam nic zrobić...
Dziś był pogrzeb. Był cały szpital i rodzina. Nadal nie mogę uwierzyć, że go nie ma...
Jak ja będe żyć? Bez niego nie ma mojego życia. Razem z nim odeszłam ja...''
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz